Wielki powrót klasyka #RE2

Już 25 stycznia premiera Resident Evil 2, czyli Welcome back Raccoon City!

Miniony rok ustawił wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o premierowe tytuły. Dostarczył wielu emocji i zwrotów akcji, które mogliśmy przeżywać na Dzikim Zachodzie wraz z bohaterami Red Dead Redemption II czy też być uczestnikami wojny peloponeskiej w starożytnej Grecji za sprawą Assassin’s Creed Odyssey. Batterfield V również przenosiło nas w realia wojenne, ale już bardziej współczesne. Z kolei razem z Larą Croft w Shadow of the Tomb Raider odkrywaliśmy tajemnice Zakonu Trójcy. Obserwując zapowiedzi producentów gier, możemy przypuszczać, że 2019 rok nie będzie pod tym względem gorszy. Wystarczy tylko wspomnieć choćby o nadchodzącej w lutym premierze Far Cry New Dawn, marcowej The Division 2 czy Devil May Cry od studia Capcom. A jeśli już o nich mowa, to nie można pominąć zbliżającej się wielkimi krokami premiery remake’u wielkiego klasyka Resident Evil 2.

Pierwowzór został wydany w 1998 roku i sprzedał się w liczbie niemal 5 mln egzemplarzy. Okrzyknięto go arcydziełem gry i zaklasyfikowano do głównego nurtu popkultury i rozrywki, którą znamy dzisiaj. A jaka będzie nowa wersja? Jeśli chodzi o fabułę, w dużej mierze pokrywa się ona ze starszą wersją. Bohaterowie znów będą musieli zmierzyć się z zombie, którzy pod wpływem tajemniczego wirusa sieją zniszczenie w Raccoon City. A do wyboru są (tak jak i w wersji sprzed niemal dwóch dekad) dwie postaci. Możemy wcielić się albo w policjanta nowicjusza, który rozpoczyna pierwszy dzień służby, albo stać się Claire Redfileld, która pojawia się w mieście w poszukiwaniu swojego brata (znanego z poprzedniej wersji). W zależności od wyboru postaci nieco inaczej przebiega fabuła, a graczom oferowany jest inny ekwipunek.

Po udostępnionym demo, w Internecie można znaleźć wiele pozytywnych opinii na temat gry, a wyczekujący na premierę fani wiele sobie obiecują. Widać, że Capcom ma ambicję ustawić wysoko poprzeczkę dla wszystkich, którzy w 2019 roku wypuszczą „kotlety”. Kibicujemy zatem i trzymamy kciuki za ponowny sukces. Dajcie znać, czy gra wciągnęła Was na tyle, że z bólem serca , gdy to konieczne, dajecie AFK?

Wstecz