Aż 116 mln zł otrzymają polscy twórcy gier od rządu!

Co spowodowało, że nasze władze zaczęły tak intensywnie dofinansowywać polski rynek gier? Poznajcie najlepsze rodzime produkcje, które pokochał cały świat. To one otworzyły rządowe fundusze dla kolejnych dzieł polskich gamedevów.

Polskie gry same zapracowały na swoją sławę

Od lat polski rynek gier był traktowany po macoszemu. W czasie, kiedy w wielu innych krajach rozgrywano poważne turnieje gamingowe, a e-Sport opanowywał wszystkie media, w Polsce nadal mówiono o „bawieniu się w gry”.  Polscy twórcy brali więc los we własne ręce, wykorzystując często prywatne finanse lub zbiórki społeczne. Biorąc jednak pod uwagę to, że polscy gracze nie lubią płacić za gry, rodzime studia nie miały łatwo. Polityka gier w Polsce zaczęła się zmieniać dopiero wtedy, kiedy nasze produkcje zaczęły podbijać świat.

Wiedźmin – bolesny początek, spektakularny efekt

1.png

Prezentacja dodatku „Serca z kamienia”, Poznań Game Arena 2015

Zanim zobaczyliśmy oficjalną odsłonę białowłosego pogromcy potworów, Wiedźmin rodził się… trzykrotnie! I to w wielkich bólach. Pierwsza próba skończyła się mało popularną, SMS-ową wersją gry. Drugie podejście - podjęte już przed CD Projekt Red - w swoim izometrycznym, nieco hack'n'slash-owym wydaniu, dalekie było od wizji prawdziwego RPGa.  Dopiero za trzecim razem, po 5 latach ciężkiej pracy, udało się wypuścić na światło dziennie pełnowartościową grę.

„The Witcher” szybko pobił popularnością ówczesne gry BioWare – słynnego studia, które na potrzeby Wiedźmina użyczyło CD Projekt Red swojego silnika „Aurora”. Do dzisiaj „Wiedźmin” otrzymał wiele prestiżowych nagród na całym świecie, w tym tytuł najlepszej gry roku 2007. I choć wielu z nas irytowała liniowość, ograniczenie oraz powtarzalność świata, to patriotyczny duch odezwał się w każdym polskim graczu. Nawet ci, którzy wzbogacali słownik przekleństw napotykając kolejny płotek nie do przeskoczenia, musieli mieć oryginalny egzemplarz Wiedźmina na swojej półce.

„Wiedźmin 3: Dziki Gon” pozamiatał cały rynek RPG. Ponad 250 znaczących nagród, w tym tytuł gry roku przyznany na The Game Awards 2015, plasuje tę produkcję na I miejscu najlepiej nagradzanych gier w… całej historii branży gamingowej! W końcu 20 mln graczy nie może się mylić ;)

Dead Island i Dying Light – diamenty wśród produkcji Techland

Nie wiemy jak Wy, ale my do dzisiaj pamiętamy każdą sekundę niewiarygodnego zwiastuna do gry Dead Island. Nic dziwnego, że zdobył on Złotego Lwa na festiwalu w Cannes. Do dzisiaj, na YouTube obejrzało go ponad 15 mln osób. Doczekał się także swojej aktorskiej wersji, którą koniecznie musicie zobaczyć: https://www.youtube.com/watch?v=EUksUq1EzMM

Zwiastun to był dopiero początek. Sama gra stworzona na autorskim silniku Techland’u, Chrome Engine, przebiła się do świadomości ponad 8 mln graczy z całego świata. I gdy zapowiadało się, że ten horror survival rozgrywany na wyspie opanowanej przez zombie nie znajdzie godnego zastępcy, Techland przedstawił kolejną swoją perełkę: Dying Light. Jest to druga po Wiedźminie polska gra, najlepiej rozpoznawana wśród zagranicznych graczy, a wysokie oceny tej produkcji po raz kolejny pokazały, że Techland ma jeszcze wiele do powiedzenia.

Shadow Warrior 2 – ostra jatka od Flying Wild Hog

2.png

Cosplay na stanowisku Shadow Warrior 2 podczas Poznań Game Arena 2016

Skoro mowa o Techland, to nie można zapomnieć o Shadow Warrior 2. Stworzona przez stosunkowo młode studio Flying Wild Hog i wydana przez Techland produkcja mocno przyciągnęła Waszą uwagę podczas Poznań Game Arena 2016. W pierwszym tygodniu premiery SW2 zajęło miejsce w top5 bestsellerów Steam’a i otrzymało niezwykle wysokie oceny zarówno krytyków jak i graczy. Ta piękna strzelanka z pazurem dopiero rozwija skrzydła, ale już wiadomo, że przejdzie do historii najlepszych tytułów polskich gier.

This War of Mine – gra, która uczy pokory

3.png

Stoisko This War of Mine na targach PGA 2015

Steam Awards ostatnio zaprezentował finalistów wśród 15 mln nominacji. Do piątki najpopularniejszych gier, które poruszą każde, najbardziej zatwardziałe serce, dostała się doskonała polska gra 11 bit studios – This War of Mine. Niskobudżetowy survival, inspirowany oblężeniem Sarajewa i autentycznymi historiami ofiar wojny, nie daje graczom taryfy ulgowej. Nie ma bohaterów, save pointów, czy „apteczki przed głównym bossem”. Mało która gra uczy takiej pokory i zrozumienia, czym jest wojna.

Oprawiona w nietuzinkowa grafikę szybko przyciągnęła uwagę zagranicznych mediów i zdobyła wiele cennych tytułów. Jako jedyna gra w Polsce otrzymała nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zdobyła również nagrodę publiczności  Independent Games Festival oraz tytuł najlepszej gry międzynarodowej i najlepszego nowatorskiego świata gry w konkursie Deutscher Computerspielpreis. Mimo, że minęły 2 lata od premiery, to nadal warto dołączyć do 3 mln graczy, którzy poznali realia This War of Mine.

Polskie Gry – czubek góry lodowej wart naszych pieniędzy

Polski rynek gier ma jeszcze wiele do zaoferowania. Świat mógł nas lepiej poznać także z takich doskonałych tytułów jak choćby Layers of Fear – intrygujący horror produkcji krakowskiego Bloober Team, Superhot dofinansowany przez użytkowników KickStarter’a, czy Alice VR, którą mogliście przedpremierowo testować podczas PGA 2016. To dzięki tym i wielu innym udanym produkcjom, staraniom polskich twórców gier i ich ambitnym planom polski rząd zauważył potencjał w cyfrowej rozrywce.

Gry stały się naszym rodzimym hitem eksportowym, dlatego uruchomiono program GameINN z budżetem blisko 500 mln zł. Polskie gry licznie wyróżniono także w Programie Operacyjnym Inteligentny Rozwój. Dzięki niemu rodzime firmy zajmujące się opracowaniem i wdrożeniem innowacyjnych, komercyjnych produktów i technologii mogły zgłaszać się do dofinansowania swoich projektów. Wśród tych, którzy otrzymali wsparcie finansowe znaleźli się m.in:

  • CD Projekt RED,
  • Techland,
  • CI Games,
  • Bloober Team,
  • Flying Wild Hog.

Pełną listę dofinansowanych projektów znajdziecie TUTAJ

Mamy nadzieję, że większość z produkcji objętych wsparciem zobaczymy na kolejnych edycjach PGA. Poznań Game Arena od lat ma swój wkład w promocję polskich gier. Udaje się to głównie dzięki Wam – gościom naszych targów, którzy testują, recenzują i wspierają rozwój tytułów polskich studiów, obecnych z nami każdego roku.

Wstecz